22 gru 2010

No, to zaczynamy...



Początki są zawsze trudne, zwłaszcza gdy brak weny.




Notkę tą dedykuję Sylwii, dzięki której założyłam sobie konto na tym serwisie.
<3

Jesteś wspaniała (czytaj. FABULOUS). Dziękuję Ci za obudzenie we mnie motywacji do pisania na poczekaniu (szczerze pisząc, to najchętniej zasypałabym Cię i nie tylko Ciebie moimi wytworami pisania na poczekaniu. Jak to ujęłam: moja inwencja jest BARDZO twórcza, zwłaszcza jeśli chodzi o Tomiego.)
Jesteś naprawdę wyjątkową osobą, nieraz motywujesz mnie, abym nie poddawała się i pisala dalej. Jestem zaszczycona, mogąc dzielić się z Tobą moja twórczością. I wiem, że nigdy jej nie skrytykujesz, że też Ci się przyda (prawda? :))
Cieszę się, ze akceptujesz mnie taka jaką jestem, a to udaje się jedynie wybranym. Mam nadzieję, że kiedyś uda nam się spotkać (sesja w Polu Kukurydzy, co ty na to? :D).




A to utwór, który obiecałam Ci, Wam zadedykować.







Przy okazji dedykuję go sobie i Tomiemu. ;P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz